Archiwum grudzień 2007


gru 11 2007 Ciekawe czy ktos tu zajrzy:P
Komentarze (0)

No i zdecydowalem sie zalozyc bloga:P co prawda prymitywne one jakies tutaj, no ale przeciez nie wyglad sie tu liczy, mam racje? Dlaczego zalozylem bloga? Bo nikt juz mnie nie rozumie, nawet ja siebie nie rozumiem. Jeszcze pol roku temu wszystko bylo proste i ukladalo sie w jakas calosc. Co sie stalo pol roku temu? Zostawilem dziewczyne po ponad 2 wspolnych latach. Powody moge wymyslac, ale tak naprawde zadnego nie ma. Po prostu ją zostawilem, mimo ze kochalismy sie. Tydzien pozniej mialem nowa dziewczyna, ale to tez juz nieaktualne. No i zostalem sam. Ale zeby sie nie nudzic to imprezy do rana, dziewczyny, alkohol i kilka innych rzeczy ktorych wymieniac nie bede. No i co moze mi zle? Wszyscy mysla ze zajebiscie. A ja nudze sie juz ta rola, chce przestac. Niestety nie bardzo mi to wychodzi, bo jakas czesc mnie to wszystko akceptuje i wrecz takiego zycia pragnie. A zapomnialem wspomniec ze jestem osoba pracujaca (w calkiem niezlym miejscu) i przy okazji zawalam prace. Aha, studia tez mi nie ida, bo rzadko dochodze na uczelnie. Ciekawe dlaczego tak sie dzieje, rozrozniam przeciez dobro od zla. A moze po prostu wybieram zlo? Mam swoje zasady, postanowienia, a mimo to zapominam o wszystkim i robie co mi sie w danej chwili podoba. Nie napisalem jeszcze o tym, ze krzywdze ludzi swoim zachowaniem. Manipuluje nimi i wykorzystuje ich do swoich celow. Wiekszosc tego co mowie ma za zadanie przyniesc mi pozniej  jakies korzysci. I znow pytanie, dlaczego to robie? Pojecia nie mam. Chociaz, moze dlatego ze jest to cecha przywodcy, potrafie naklonic ludzi zeby poszli za mna.

Ogolnie dziwnie sie czuje patrzac na swoje zachowanie w ostatnim czasie. To nie jestem ja, nie taki chce byc. Z tego wszystkiego zaczynam tracic szacunek do samego siebie. Czuje ze moj organizm jest zmeczony takim zyciem. Jak dlugo da sie zyc w kilku nalogach naraz?

Oczywiscie moje zachowanie nie jest spowodowane rozpacza po bylej dziewczynie, jednakze rozstanie z nia bardzo negatywnie na mnie wplynelo. Zwiazek jest dla mnie stabilizatorem, czyms co wszystko rownowazy. Teraz zamiast sie rownowazyc, wszystko sie wypier... do gory nogami.

 Koniec przydlugiej notki.

gru 11 2007 Początek - pierwsza notka
Komentarze (0)

Moja pierwsza notka:P Ciekawe co z tego wyjdzie.